Second Life PBF (2014)

  • Nie jesteś zalogowany.

#1 2015-06-20 00:49:28

Dayron

Administracja

51648281
Skąd: Toruń
Zarejestrowany: 2011-07-22
Posty: 3086
Punktów :   

Jeffrey Watson

   Kolejny typowy dzień przeciętnego amerykańskiego funkcjonariusza. Codziennie kradzieże, napady, wykroczenia, zwłaszcza w takiej metropolii jaką jest Nowy Jork.
FBI od tygodnia zajmowało się szukaniem porwanej nastolatki, niejakiej Amandy Nelson. Z tego co wiesz uprowadzono ją bo jej ojciec lubił hazard i miał dość spory dług do spłacenia, którego do dzisiaj nie spłacił.
Ostatnio detektywi zgubili furgonetkę, która mogła należeć do porywaczy, w lesie, w którym znajdują się stare bunkry z czasów II Wojny Światowej. Idealne miejsce do przetrzymywania ofiar. Właśnie jedziesz ze swoimi towarzyszem Jamesem i furgonem SWAT do tamtych bunkrów.
Jesteście na razie na jakiejś leśnej drodze.

Godzina 11:32

Offline

 

#2 2015-06-20 00:53:54

Wyrewolwerowany Kaloryfer

VIP

40546070
Zarejestrowany: 2011-08-13
Posty: 10428
Punktów :   

Re: Jeffrey Watson

- Możemy spodziewać się wszystkiego po tych kolesiach - ściągacze długów nie lubią, jak się im przeszkadza w odzyskiwaniu forsy. Musimy być cholernie ostrożni. - w sumie, do kogo ja gadam? Jadę w końcu z Jamesem, który jest starszy ode mnie o 10 lat - za równo wiekowo, jak i stażem w FBI. Poza nim przecież mamy elitarny SWAT - dla nich to jest kolejny dzień w pracy, można nawet rzec, że jeden z nudniejszych. Postanowiłem już nic nie mówić, tylko przygotować się. Dobra, znamy mniej więcej plany. A z Jamesem jako undercoverzy nie wchodzimy z SWAT-em, naszym zadaniem jest ogólnie zabezpieczenie terenu, chyba, że SWAT poprosi inaczej. Na odprawie detektywi mniej więcej podzielili się z nami budową terenu. Oby tylko ta sprawa nie stała się sprawą osobistą - w końcu porwali nastolatkę, a moja siostra wielce dorosła też nie jest...


VIP|Były Mistrz Gry|Były Admin



I znów budzę się i chcę patrzeć jak krew z niej tryska
Z tej którą zgarnąłem wczoraj na spokojnie, nie w piskach
Teraz dostanie coś za to, że z niczym się nie liczy
Oprócz tego żeby klienta podliczyć, dziwka

Offline

 

#3 2015-06-20 01:03:59

Dayron

Administracja

51648281
Skąd: Toruń
Zarejestrowany: 2011-07-22
Posty: 3086
Punktów :   

Re: Jeffrey Watson

- Najpierw zabezpieczymy teren, a potem przeszukamy wszystkie cztery bunkry. Ty zajmiesz się raportowaniem na bieżąco. - zaradził James. James jest lepiej wyszkolony od ciebie i starszy, zna wszystkie procedury i potrafi zachować spokój chyba w każdej sytuacji. Ta operacja nie powinna być dla niego problemem. Najważniejsze to żeby dziewczyna wciąż żyła. Jim rzucił okiem na plany całego terenu i zatrzymał auto zaraz przy małym strumyku. Furgon z grupą SWAT zatrzymał się również bo podążał za wami. Wszyscy wyszliście z pojazdów. James był tu w sumie głównodowodzącym, ale trzeba było wszystko uzgodnić z oficerem SWATowców.
- Kierujemy się w tę stronę! Naprzód! - wskazał palcem.

Offline

 

#4 2015-06-20 01:08:15

Wyrewolwerowany Kaloryfer

VIP

40546070
Zarejestrowany: 2011-08-13
Posty: 10428
Punktów :   

Re: Jeffrey Watson

- Jasne... - odpowiedziałem tylko, zastanawiając się, czy odnajdę się w tej sytuacji. Sytuacji, gdy ratujemy dziewczynę prawdopodobnie w wieku mojej siostry... Cóż, obowiązują mnie pewne procedury, nie mogę sobie pozwolić na samowolkę. Skoro James powiedział, bym zajął się raportowaniem, to zrobię to. Może chce mnie ściągnąć na drugi plan specjalnie? Pewnie domyśla się, że w pewnym sensie ta sytuacja ma dla mnie podłoże osobiste. Gdy tylko wysiedliśmy, odpiąłem od paska krótkofalówkę, nacisnąłem guzik i powiedziałem:
- Wszyscy na miejscu, zaczynamy. - zaczepiłem ją o pasek i wyciągnąłem z kabury swojego Glocka. Odbezpieczyłem go i ruszyłem za nim w kierunku, który wskazał.


VIP|Były Mistrz Gry|Były Admin



I znów budzę się i chcę patrzeć jak krew z niej tryska
Z tej którą zgarnąłem wczoraj na spokojnie, nie w piskach
Teraz dostanie coś za to, że z niczym się nie liczy
Oprócz tego żeby klienta podliczyć, dziwka

Offline

 

#5 2015-06-20 01:19:19

Dayron

Administracja

51648281
Skąd: Toruń
Zarejestrowany: 2011-07-22
Posty: 3086
Punktów :   

Re: Jeffrey Watson

*Przyjąłem, kontynuujcie.* - dostałeś odpowiedzi z centrali. Zaraz wszyscy razem ruszyliście we wskazanym kierunku. Biegniecie przez gęsty las, a w oddali widzicie już jakieś ruiny. Po chwili jesteście na miejscu. SWAT rozstawia się po terenie i wypatruje za jakimiś podejrzanymi. Byliście osłonięci wielkimi krzakami i drzewami, widzieliście dwa bunkry, a w oddali kolejne dwa. W pierwszym z nich było wejście do jakiegoś ciemnego tunelu. Dobrze pamiętasz jak chodziłeś w takie miejsca z kumplami, ale zawsze zastawaliście tam bezdomnych lub zdechłe koty. Tutaj jest już naprawdę niebezpiecznie.
- Wszyscy gotowi? - spytał James odblokowując gnata.
- Czekamy na rozkazy. - odpowiedział dowódca SWAT.

Offline

 

#6 2015-06-20 01:24:31

Wyrewolwerowany Kaloryfer

VIP

40546070
Zarejestrowany: 2011-08-13
Posty: 10428
Punktów :   

Re: Jeffrey Watson

Zastanawiam się, czy ubrałem odpowiedni strój do tych działań. Bieganie w garniturze, eleganckich spodniach i lakierkach po lesie to nie jest najprzyjemniejsza forma aktywności ruchowej. Stanąłem obok Jamesa, obserwując, jak SWAT rozmieszcza swoich ludzi na odpowiednich pozycjach. Wszystko jak na odprawie, jak w zegarku. Każdy zna na pamięć swoje miejsce, pomimo tego, że najprawdopodobniej są tutaj pierwszy raz. To jest właśnie odpowiednie przeszkolenie. Te czasy, gdy łaziło się w takie bunkry, by po kryjomu wypić piwo na trzech... Obyśmy nie musieli się martwić bezdomnymi, narobią niepotrzebnego hałasu. Jedną ręką trzymając broń, drugą odpinam krótkofalówkę od paska, naciskam guzik:
- Taktyczne pozycje zajęte, za chwilę ruszamy. - przypinam krótkofalówkę i odpowiedno chwytam broń.


VIP|Były Mistrz Gry|Były Admin



I znów budzę się i chcę patrzeć jak krew z niej tryska
Z tej którą zgarnąłem wczoraj na spokojnie, nie w piskach
Teraz dostanie coś za to, że z niczym się nie liczy
Oprócz tego żeby klienta podliczyć, dziwka

Offline

 

#7 2015-06-20 01:31:40

Dayron

Administracja

51648281
Skąd: Toruń
Zarejestrowany: 2011-07-22
Posty: 3086
Punktów :   

Re: Jeffrey Watson

- Zabezpieczamy każdego cywila jakiego spotkamy na terenie akcji. Dlatego wszystkim bezdomnym dajemy bransoletki, jasne? - nakazał James. SWAT tylko czekał na rozkaz do ataku, nie musieli się na nic już przygotowywać. - Sprawdzamy pierwszy bunkier. Czterech niech ustawi się przed wejściem do tunelu, pozostali zostają na pozycjach. - ruszyliście zaraz do pierwszego bunkra.

Offline

 

#8 2015-06-20 01:34:52

Wyrewolwerowany Kaloryfer

VIP

40546070
Zarejestrowany: 2011-08-13
Posty: 10428
Punktów :   

Re: Jeffrey Watson

James jest opanowany, pozostaje tylko kwestia, czy mi się uda... No cóż, ruszamy, nie ma czasu na wszelkie wątpliwości. Szybko odpiąłem krótkofalówkę i zacząłem mówić:
- Ruszamy w stronę pierwszego bunkra, czterech SWAT, dwaj FBI. - przyczepiłem krótkofalówkę z powrotem. Idę z tyłu, ostatni - muszę, skoro powierzono mi rolę radiooperatora. Trzymam broń skierowaną lufą do ziemi, tak, jak uczyli nas na szkoleniu. Skupiłem wzrok na wejściu do tunelu, oddychając głęboko. No to się zaczyna...


VIP|Były Mistrz Gry|Były Admin



I znów budzę się i chcę patrzeć jak krew z niej tryska
Z tej którą zgarnąłem wczoraj na spokojnie, nie w piskach
Teraz dostanie coś za to, że z niczym się nie liczy
Oprócz tego żeby klienta podliczyć, dziwka

Offline

 

#9 2015-06-20 01:41:51

Dayron

Administracja

51648281
Skąd: Toruń
Zarejestrowany: 2011-07-22
Posty: 3086
Punktów :   

Re: Jeffrey Watson

- Hukowy i czyścimy! - James liczył do trzech, a chwilę potem SWAT wrzucił do tunelu granat, który oślepił i ogłuszył każdego kto mógłby być w tunelu. Od razu po usłyszanym huku cała grupa zaczęła wchodzić do środka oświetlając te ciemności egipskie latarkami. Ty rzecz jasna byłeś na tyłach, dzięki temu przynajmniej miałeś pewność, że nie dostaniesz niechcianej kulki. Zaraz przy tobie był James, przy którym czułeś się jak przy starszym bracie. Chyba powierzył ci raportowanie ze względu na to, że masz siostrę. Dobrze zdawał sobie sprawę z tego, że może jej się coś stać jako siostrze tajniaka. Doszliście do końca tunelu, było czysto.

Offline

 

#10 2015-06-20 01:45:00

Wyrewolwerowany Kaloryfer

VIP

40546070
Zarejestrowany: 2011-08-13
Posty: 10428
Punktów :   

Re: Jeffrey Watson

Właśnie za to szanuję Jamesa - jest mądry. Po prostu... Wie, że mam rodzinę, a raczej siostrę, która zawsze może być z niebezpieczeństwie. I czasem wydaje mi się, jakby James traktował mnie jak swoją rodzinę - w sensie troski. A może po prostu kiedyś stracił partnera i nie chce tego powtórzyć. Gdy tylko wybuchł granat, weszliśmy i zacząłem celować w niekryty sektor i powoli szliśmy z Jamesem na SWATem. W uszach jeszcze trochę dzwonił mi huk towarzyszący wybuchowi flasha. Następnym razem muszę zatkać uszy. Gdy okazało się, że czysto, odpiąłem krótkofalówkę:
- Pierwszy czysto. - chowam na miejsce i spoglądam pytająco na Jamesa.


VIP|Były Mistrz Gry|Były Admin



I znów budzę się i chcę patrzeć jak krew z niej tryska
Z tej którą zgarnąłem wczoraj na spokojnie, nie w piskach
Teraz dostanie coś za to, że z niczym się nie liczy
Oprócz tego żeby klienta podliczyć, dziwka

Offline

 

#11 2015-06-20 01:51:36

Dayron

Administracja

51648281
Skąd: Toruń
Zarejestrowany: 2011-07-22
Posty: 3086
Punktów :   

Re: Jeffrey Watson

*Tu centrala. Słuchajcie, mała uwaga. Na obszarze mogą znajdować się również stare niewybuchy, więc bądźcie ostrożni.* - ostrzegli was. Zapewne po całej akcji wezwą tu pirotechników, aby móc spokojnie przeszukać bunkry w poszukiwaniu dowodów przetrzymywania ofiary.
Od razu wyszliście z bunkru i podbiegliście do drugiego, który był już zamknięty drewnianym drzwiami. Można było je spokojnie otworzyć. Do środka wleciał hukowy, a po przeszukaniu nie znaleźliście tam nic oprócz zdechłego kota. Smród powalał na kolana nawet antyterrorystów. Wyszliście stamtąd czym prędzej.

Offline

 

#12 2015-06-20 01:54:34

Wyrewolwerowany Kaloryfer

VIP

40546070
Zarejestrowany: 2011-08-13
Posty: 10428
Punktów :   

Re: Jeffrey Watson

Niewybuchy, tylko tego nam brakuje na głowie... Niewybuchy mają to do siebie, że same nie wybuchną, trzeba w nie strzelić lub coś. A teraz każdy z drużyny ma na sobie ciężar tej sytuacji. To na pewno nie pomoże w podejmowaniu rozsądnych decyzji. Ruszyliśmy do drugiego bunkru. Otworzyli drzwi i wrzucili hukowy. Natychmiast wbiegliśmy, jednakże mną cofnęło. Kurwa, co to jest?! Zdechły kot, jak on śmierdzi... Ile on tu leży? Wyszedłem czym prędzej, łapiąc świeże powietrze.
- Gdybyście nie słyszeli, to mamy na głowie niewybuchy, mogą tu być. - powiedziałem do drużyny, po czym zameldowałem:
- Oprócz śmierdzącego kota, nie ma nic w drugim bunkrze.


VIP|Były Mistrz Gry|Były Admin



I znów budzę się i chcę patrzeć jak krew z niej tryska
Z tej którą zgarnąłem wczoraj na spokojnie, nie w piskach
Teraz dostanie coś za to, że z niczym się nie liczy
Oprócz tego żeby klienta podliczyć, dziwka

Offline

 

#13 2015-06-20 02:00:30

Dayron

Administracja

51648281
Skąd: Toruń
Zarejestrowany: 2011-07-22
Posty: 3086
Punktów :   

Re: Jeffrey Watson

- Aż wam współczuję, że nie macie kominiarek. - zaśmiał się oficer. Rzadko kiedy widzi się, żeby antyterroryści podczas akcji cechowali się takim poczuciem humoru. Najwyraźniej nudzili się tutaj.
Podbiegliście szybko do trzeciego bunkra, który był zabarykadowany na amen. - Co robimy? - spytał się oficer SWATu. - Nie będziemy się z tym pierdolić. Zakładajcie ładunek. - James zaproponował wysadzić drzwi. Tak też zrobili funkcjonariusze. Jeden z nich zdetonował ładunek, a drugi prędko wrzucił hukowy. Gdy tylko drzwi wypieprzyły widzieliście już w środku jakieś światło.

Offline

 

#14 2015-06-20 02:05:59

Wyrewolwerowany Kaloryfer

VIP

40546070
Zarejestrowany: 2011-08-13
Posty: 10428
Punktów :   

Re: Jeffrey Watson

Moment. Czy antyterrorysta zażartował? Niesamowite, to powinno się znaleźć w jakimś podręczniku dla kadetów. Cóż, najwidoczniej chłopacy się nudzą, a to źle, mogą stracić koncentrację. Najgorsza jest właśnie rutyna. Uśmiechnąłem się tylko na jego słowa. Gdy dotarliśmy do trzeciego bunkra i dojrzeliśmy, że jest zamknięty na amen, wyciągnąłem krótkofalówkę:
- Trzeci bunkier, zabarykadowany, zakładamy ładunek. - ładunek poszedł, hukowy też i widzimy światło.
- Widać jakieś światło, idziemy. - powoli, oczywiście za SWAT-em, ruszyłem do środka, będąc cały czas czujnym.


VIP|Były Mistrz Gry|Były Admin



I znów budzę się i chcę patrzeć jak krew z niej tryska
Z tej którą zgarnąłem wczoraj na spokojnie, nie w piskach
Teraz dostanie coś za to, że z niczym się nie liczy
Oprócz tego żeby klienta podliczyć, dziwka

Offline

 

#15 2015-06-20 02:15:00

Dayron

Administracja

51648281
Skąd: Toruń
Zarejestrowany: 2011-07-22
Posty: 3086
Punktów :   

Re: Jeffrey Watson

Biegliście przez tunel do jakiegoś oświetlonego pomieszczenia, w którym chyba ktoś niedawno przebywał. Na ścianach było pełno rasistowskiego graffiti, na środku było krzesło z plamami krwi, a wokół karaluchy i resztki jedzenia. W kącie leżał na ziemi zakrwawiony kaszlący mężczyzna. Prawdopodobnie został postrzelony. Na ziemi leżała również strzelba Mossberg. Antyterroryści wycelowali w rannego na wszelki wypadek.
- No pięknie. Zawiadom centralę. Co ty tu robisz, kolego? - James zabezpieczył broń i kazał dwóm antyterrorystom pilnować go.

Offline

 

#16 2015-06-20 02:17:19

Wyrewolwerowany Kaloryfer

VIP

40546070
Zarejestrowany: 2011-08-13
Posty: 10428
Punktów :   

Re: Jeffrey Watson

Dziwne, tamte dwa bunkry puste, aż tu nagle trzeci, wszędzie graffiti, krzesło, karaluchy, jedzenie... Co?! Jakiś facet. Gdy tylko go dojrzałem, od razu wycelowałem w niego z pistoletu. Jednak i tak za wolno, SWAT zrobił to jakieś dwie sekundy szybciej ode mnie. Czasem myślę, że oni mają jakiś nadludzki czas reakcji. Wolno odpiąłem krótkofalówkę od paska i zameldowałem:
- Trzeci bunkier, ranny mężczyzna, przy nim strzelba Mossberg. Bunkier świadczy o tym, że jeszcze do niedawna był używany. Potrzebna będzie karetka. - zaczepiłem krótkofalówkę o pasek i mierzę podejrzanego wzrokiem.


VIP|Były Mistrz Gry|Były Admin



I znów budzę się i chcę patrzeć jak krew z niej tryska
Z tej którą zgarnąłem wczoraj na spokojnie, nie w piskach
Teraz dostanie coś za to, że z niczym się nie liczy
Oprócz tego żeby klienta podliczyć, dziwka

Offline

 

#17 2015-06-20 02:20:49

Dayron

Administracja

51648281
Skąd: Toruń
Zarejestrowany: 2011-07-22
Posty: 3086
Punktów :   

Re: Jeffrey Watson

*Przyjąłem. Karetka będzie na miejscu, gdy tylko oczyścicie cały teren.* - odpowiedziała centrala.
Wraz z Jamesem i pozostałymi dwoma SWATowcami wyszliście do czwartego bunkra. Dołączyło do was jeszcze dwóch, którzy czekali na pozycjach. Skoro został wam ostatni bunkier do przeszukania to można było już iść na całego. Jednak nic tam nie znaleźliście.

Offline

 

#18 2015-06-20 02:24:09

Wyrewolwerowany Kaloryfer

VIP

40546070
Zarejestrowany: 2011-08-13
Posty: 10428
Punktów :   

Re: Jeffrey Watson

Cóż, pozostał ostatni bunkier. Jedziemy na całego. Wbiegliśmy do środka po hukowym, przeczesaliśmy cały teren, jednakże nikogo, ani nic nie znaleźliśmy... Szlag! Albo detektywi dali fałszywą poszlakę, albo zmyli się. Póki co jedyną nadzieją na informacje jest ten facet.
- Czwarty bunkier czysty, żadnych śladów porywaczy lub zaginionej, teren zabezpieczony. - zapiąłem krótkofalówkę o pasek i ze złości kopnąłem w ścianę. Szlag... Ta dziewczynka jest nie wiadomo gdzie, nie wiadomo, czy w ogóle jeszcze, kurwa, żyje...


VIP|Były Mistrz Gry|Były Admin



I znów budzę się i chcę patrzeć jak krew z niej tryska
Z tej którą zgarnąłem wczoraj na spokojnie, nie w piskach
Teraz dostanie coś za to, że z niczym się nie liczy
Oprócz tego żeby klienta podliczyć, dziwka

Offline

 

#19 2015-06-20 02:30:14

Dayron

Administracja

51648281
Skąd: Toruń
Zarejestrowany: 2011-07-22
Posty: 3086
Punktów :   

Re: Jeffrey Watson

*Dobra robota, panowie. Ambulans w drodze, SWAT odeskortuje ratowników. Możecie powoli wracać do bazy.* - zrobiliście co mogliście, na razie misja wykonana. Kto wie, być może jeszcze znajdziecie tę dziewczynę. Dręczyła cię tylko myśl co byś zrobił, gdyby to była twoja nastoletnia siostra. James poklepał cię po ramieniu i wracaliście do auta.
- Tu grupa SWAT. Ranny podejrzany twierdzi, że "uciekli". - zameldowali do słuchawki.

Offline

 

#20 2015-06-20 02:33:07

Wyrewolwerowany Kaloryfer

VIP

40546070
Zarejestrowany: 2011-08-13
Posty: 10428
Punktów :   

Re: Jeffrey Watson

Gdy James mnie poklepał, uśmiechnąłem się tylko do niego. Nie mogę nawet myśleć o tym, co bym zrobił, gdyby to była moja siostra... Nie mogę sobie pozwolić na szaleństwo. Muszę być w pełni skupionym. Gdy usłyszałem słowa SWAT, uśmiechnąłem się.
- Klasyka, co nie, James? Uciekli, nie wiem gdzie. - odpiąłem od paska krótkofalówkę. - Mamy podejrzanego, chcielibyśmy go przesłuchać, gdy tylko go opatrzą, tak więc przygotujcie mi całe akta tej sprawy, wszystko co mamy, wszystko, czym możemy go zmusić do zwierzeń. - zapiąłem krótkofalówkę i dodałem do Jamesa:
- A jak akta nie pomogą, to pozostaje psychologia.


VIP|Były Mistrz Gry|Były Admin



I znów budzę się i chcę patrzeć jak krew z niej tryska
Z tej którą zgarnąłem wczoraj na spokojnie, nie w piskach
Teraz dostanie coś za to, że z niczym się nie liczy
Oprócz tego żeby klienta podliczyć, dziwka

Offline

 

#21 2015-06-20 02:37:25

Dayron

Administracja

51648281
Skąd: Toruń
Zarejestrowany: 2011-07-22
Posty: 3086
Punktów :   

Re: Jeffrey Watson

*W porządku.* - odpowiedział facet z centrali. - No cóż, trzeba będzie poczekać, aż koleś będzie gadał. Myślę, że zostawili go bo coś odjebał, więc całkiem możliwe, że będzie chciał się na nich zemścić. Duża szansa, że się czegoś dowiemy. - stwierdził towarzysz.
Po jakimś czasie przyjechała karetka i wywiozła rannego do szpitala, a furgon SWAT pojechał zaraz za nimi.
Ty i James mogliście wracać do bazy.

Offline

 

#22 2015-06-20 02:39:33

Wyrewolwerowany Kaloryfer

VIP

40546070
Zarejestrowany: 2011-08-13
Posty: 10428
Punktów :   

Re: Jeffrey Watson

- Myślę, że będzie można w razie czego pobawić się klasyką. Wiesz, dobry i zły glina. Gdy jest zły, temperatura jest wysoka, daje mu się kawę, a gdy jest dobry, zmniejsza się, podaje czystą wodę... Takie rzeczy skutecznie działają. - powiedziałem, znając to bardziej z książek, aniżeli z doświadczenia. Nie jestem zbytnio długo w FBI i tak naprawdę codziennie się czegoś uczę od Jamesa. Za pewne on się uczy od innych. Wsiedliśmy razem do naszego auta i odjechaliśmy w stronę bazy.


VIP|Były Mistrz Gry|Były Admin



I znów budzę się i chcę patrzeć jak krew z niej tryska
Z tej którą zgarnąłem wczoraj na spokojnie, nie w piskach
Teraz dostanie coś za to, że z niczym się nie liczy
Oprócz tego żeby klienta podliczyć, dziwka

Offline

 

#23 2015-06-20 02:42:55

Dayron

Administracja

51648281
Skąd: Toruń
Zarejestrowany: 2011-07-22
Posty: 3086
Punktów :   

Re: Jeffrey Watson

W biurze dzień jak co dzień. Jedni zajęci, drudzy udają, że coś robią, a jeszcze inni parzą sobie co chwila kawki.
Jak na razie rozstałeś się z Jamesem i w sumie nie wiedziałeś co ze sobą zrobić. Interesowała cię tylko ta cała sprawa z tą dziewczyną. Gdzie oni mogli uciec? Tak się spieszyli, że nie zdążyli zakryć wszystkich śladów?

Offline

 

#24 2015-06-20 02:44:43

Wyrewolwerowany Kaloryfer

VIP

40546070
Zarejestrowany: 2011-08-13
Posty: 10428
Punktów :   

Re: Jeffrey Watson

Coś mi tu śmierdzi... Po pierwsze - czemu nie zabili tego gościa? Przecież to potencjalne przecieki na nich. Po drugie - skąd spodziewali się nalotu? Czyżby detektywi za słabo się ukrywali? No i gdzie oni spieprzyli? Cóż, idę do centrali po te akta, może gdy je poczytam przy kawie i papierosie to na coś wpadnę. Chociaż... Boję się o siostrę. Najpierw zadzwonię. Wyciągam telefon z garnituru i wybieram jej numer.


VIP|Były Mistrz Gry|Były Admin



I znów budzę się i chcę patrzeć jak krew z niej tryska
Z tej którą zgarnąłem wczoraj na spokojnie, nie w piskach
Teraz dostanie coś za to, że z niczym się nie liczy
Oprócz tego żeby klienta podliczyć, dziwka

Offline

 

#25 2015-06-20 02:48:02

Dayron

Administracja

51648281
Skąd: Toruń
Zarejestrowany: 2011-07-22
Posty: 3086
Punktów :   

Re: Jeffrey Watson

Bardzo martwiłeś się o siostrę, to twoja jedyna rodzina i naprawdę nie chciałbyś jej stracić. James już to dostrzegł i chyba docenia twoją troskę. Praca pracą, ale rodzina najważniejsza.
- Cześć, Jeff. - odebrała.

Offline

 

#26 2015-06-20 17:20:03

Wyrewolwerowany Kaloryfer

VIP

40546070
Zarejestrowany: 2011-08-13
Posty: 10428
Punktów :   

Re: Jeffrey Watson

Odebrała, jest cała... I co mam jej powiedzieć? Że bałem się jak cholera? Że podczas ostatniej akcji myślałem, co bym robił, gdyby zamiast tamtej dziewczyny była ona? Nie, nie... Przecież to niezbyt jawna operacja z powodu zbyt dużego echa mediów. Myśli biły się w mojej głowie, a ja wydukałem tylko:
- Co tam?


VIP|Były Mistrz Gry|Były Admin



I znów budzę się i chcę patrzeć jak krew z niej tryska
Z tej którą zgarnąłem wczoraj na spokojnie, nie w piskach
Teraz dostanie coś za to, że z niczym się nie liczy
Oprócz tego żeby klienta podliczyć, dziwka

Offline

 

#27 2015-06-20 17:23:06

Dayron

Administracja

51648281
Skąd: Toruń
Zarejestrowany: 2011-07-22
Posty: 3086
Punktów :   

Re: Jeffrey Watson

- Jestem w pizzerii. A ty w pracy? - odpowiedziała trochę znudzona. Być może nie rozumiała o co ci naprawdę chodzi. W oddali na korytarzu zauważyłeś swojego najlepszego przyjaciela Pete'a. Szedł w twoją stronę z jakąś teczką.

Offline

 

#28 2015-06-20 17:24:46

Wyrewolwerowany Kaloryfer

VIP

40546070
Zarejestrowany: 2011-08-13
Posty: 10428
Punktów :   

Re: Jeffrey Watson

- Tak, tak, Ty mi powiedz lepiej kiedy ja nie jestem w pracy... - powiedziałem, po chwili śmiejąc się. Widząc Pete'a idącego w moją stronę, pokazuje na siebie i patrzę na niego pytającym wzrokiem - powinien zrozumieć, że pytam się, czy idzie przynieść mi tą teczkę.
- Bądź ostrożna, co, Ann? W pizzeriach potrafią być upierdliwi goście.


VIP|Były Mistrz Gry|Były Admin



I znów budzę się i chcę patrzeć jak krew z niej tryska
Z tej którą zgarnąłem wczoraj na spokojnie, nie w piskach
Teraz dostanie coś za to, że z niczym się nie liczy
Oprócz tego żeby klienta podliczyć, dziwka

Offline

 

#29 2015-06-20 17:28:36

Dayron

Administracja

51648281
Skąd: Toruń
Zarejestrowany: 2011-07-22
Posty: 3086
Punktów :   

Re: Jeffrey Watson

- Kiedy wrócisz? - spytała bo chciała dowiedzieć się czy chociaż dziś zobaczy cię w domu.
Ta praca to dla ciebie wszystko, ale z drugiej strony masz do kogo wrócić.
Pete podał ci kawę i czekał cierpliwie, aż skończysz rozmowę.

Offline

 

#30 2015-06-20 17:35:26

Wyrewolwerowany Kaloryfer

VIP

40546070
Zarejestrowany: 2011-08-13
Posty: 10428
Punktów :   

Re: Jeffrey Watson

- Nie mam pojęcia, nie ode mnie tylko to zależy. Postaram się wrócić na noc. - powiedziałem. Gdy Pete podał mi kawę, podziękowałem mu cicho, upiłem łyk i mówię do telefonu:
- Wybacz, muszę kończyć. To do zobaczenia, jak wrócisz to domu zamknij drzwi na wszystkie spusty. - powiedziałem i rozłączyłem się.
- Co jest? - pytam się Pete'a - Masz te akta o które prosiłem?

Ostatnio edytowany przez Wyrewolwerowany Kaloryfer (2015-06-20 17:37:10)


VIP|Były Mistrz Gry|Były Admin



I znów budzę się i chcę patrzeć jak krew z niej tryska
Z tej którą zgarnąłem wczoraj na spokojnie, nie w piskach
Teraz dostanie coś za to, że z niczym się nie liczy
Oprócz tego żeby klienta podliczyć, dziwka

Offline

 

Stopka forum

RSS
Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB
Polityka cookies - Wersja Lo-Fi


Darmowe Forum | Ciekawe Fora | Darmowe Fora
tbs L2 MID x25 Int start 3/11/2017